Wróciłam z mojego mini urlopu i muszę powiedzieć, że odpoczęłam :) Nie ma nic lepszego na smutki niż czas spędzony z ukochaną osobą. Do tego wróciły miłe wspomnienia z początku naszego związku, gdy po mieście poruszaliśmy się komunikacją miejską, a nie wszędzie samochodem. Brakuje mi takiego czasu... Byliśmy młodsi, nasza miłość była bardziej szalona, my sami byliśmy bardziej szaleni i choć mieliśmy zdecydowanie mniej kasy to jakoś więcej czasu spędzaliśmy włócząc się po mieście i różnych knajpach. Starzejemy się, nie ma co ;p
Wybraliśmy się również nad jezioro z bratem ukochanego, jego narzeczoną oraz naszą przyszłą chrześnicą :) Było bardzo ciepło, trochę się poopalaliśmy, ogólnie miło spędziliśmy czas:) No i już tęsknię za tą Kruszynką ;)
Przed wyjazdem załatwiłam sprawę ze szczepieniem. No niestety nie było to dla mnie przyjemne, bo moje psy jak tylko zobaczyły weterynarza zaczęły wariować. Ja i mama (bo była ze mną) mamy całe brzuchy podrapane. I nie są to lekkie rysy, tylko dość głębokie ślady po pazurach. W przyszłym roku muszę wziąć kaganiec - może je trochę poskromi. No i zdecydowanie wezmę jeszcze brata, im nas więcej tym lepiej.
Na ubezpieczenie pożyczyła mi mama. Wypłata w przyszłym tygodniu, więc szybko jej oddam.
Planuję wstawić ogłoszenie sprzedaży samochodu na OLX. Mam nadzieję, że ktoś będzie zainteresowany, bo sporo kasy już włożyłam w jego naprawę (+25 zł za to ogłoszenie)... Samochód miał być sprzedany na początku lipca, ale niestety kupujący się rozmyślił :/ Nie lubię takich sytuacji...
Dzisiaj pogoda się totalnie popsuła. U mnie już była okropna burza i chyba na tej jednej się nie skończy... Nie lubię burz...
A ja burze uwielbiam! Szczegolnie te z mnsotwem piorunow
OdpowiedzUsuńJa się zawsze bałam, ale po pożarze który u nas spowodował piorun boję się jeszcze bardziej.
UsuńJa też nie lubię burz... Wolę kiedy jest cieplutko i słonecznie. Dobrze, że odpoczęłaś, należało Ci się ;) A powrócić do starych czasów, i pojeździć komunikacją miejską, można zawsze ;) Mam nadzieję, że szybko uda Ci się sprzedać samochód ;)
OdpowiedzUsuńWiesz to nie chodzi tylko o komunikację miejską, ale ogólnie o to jacy wtedy byliśmy. Trameaj mi tylko o tym przypomniał.
UsuńBardzo fajnie, że wróciłaś wypoczęta :) Ja marzę o chociaż krótkim urlopie, ale na to się nie zanosi..
OdpowiedzUsuńBurzę uwielbiam :)
Oj szkoda, bo taki nawet krótki wypoczynek dużo daje.
UsuńSuper, że troszkę wypoczęłaś. Życzę Ci szybkiego sprzedania samochodu :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń:)
UsuńU mnie też dzisiaj była z rana burza ;/ teraz się rozpogodziło.
OdpowiedzUsuńU mnie też się wypogodziło :)
UsuńDobrze, że wreszcie odpoczęłaś, wróciłaś z przewietrzoną głową. To dobrze Ci zrobi :)
OdpowiedzUsuńMój pies na szczęście nie boi się szczepień, choć do weterynarza nie lubi chodzić :D
Zdecydowanie dobrze mi to zrobiło.
UsuńMoja sunia chyba pamięta weterynarza po sterylizacji :p
Oj wiem co przechodzisz.. mój kot też drapie wszystkich na około jak jest u weterynarza, ale za to jak jest u fryzjera to jest w miarę zadowolony u siedzi spokojnie 😊 Co to za samochód masz na sprzedaż?
OdpowiedzUsuńwww.rinroe.com
Lanos z 2002 roku. Teoretycznie samochód jest narzeczonego, ale dał mi go gdy byłam w potrzebie i teraz to ja mam problem, żeby go sprzedać.
UsuńTrzeba pielęgnować miłość, dobrze że sobie powspominaliście :D
OdpowiedzUsuńmój blog - klik
Miłość jest jak kwiat- bez pielęgnacji usycha.
UsuńTo dobrze, że odpoczęłaś, takie oderwanie od rzeczywistości bardzo Ci się przydało :) Fajnie, że spędziałaś miło czas ze swoim narzeczonym.
OdpowiedzUsuńMasakra, ludzie dają nadzieję, człowiek się już cieszy, że ma kupca, a tu wycofują się, strasznie słabo.
Co do mojej sukienki ślubnej to wymarzyłam sobie różową taką pastelową przed kolana, góra zrobiona z koronki, a dół tiulowy :)
Zdecydowanie potrzebowałam takiego relaksu :)
UsuńA szukałaś już takiej? Czy póki co to tylko wymarzona.
może jakieś fotki dodasz, fajnie że jesteś:)
OdpowiedzUsuńNajpierw muszę je zacząć robić;p
Usuńojjjjj.... ;/
UsuńNo kiedyś miałam mnóstwo zdjęć na telefonie. Teraz nie wiem dlaczego świecą pustki w albumie.
Usuńnie lubisz focić? znudziło sie?
UsuńWłaśnie nie wiem dlaczego...
Usuńhmm
UsuńSama tego nie rozumiem.
UsuńO tak! Też czasami lubię porobić rzeczy takie, jak z początku związku - takie szaleństwo :) I choć tego nam teraz nie brakuje, to jednak odczuwalne jest to inaczej, nie sądzisz?
OdpowiedzUsuńCiesze się, że wypoczęłaś i nabrałaś energii na kolejne dni! :)
Tak, zdecydowanie jest inaczej, choć wcale noe twierdzę że gorzej. :)
UsuńNabrałam:)
Absolutnie, gorzej nie ! :)
Usuńz czasem dużo rzeczy się zmienia... uczucia między ludźmi również ewoluują. Miłości też to dotyczy i z czasem faktycznie staje się mniej szalona ;) powodzenia ze sprzedażą samochodu ;*
OdpowiedzUsuńWiem to. Jestem szczęśliwa z narzeczonym, ale czasami brakuje mi takiego szaleństwa:)
Usuńja kocham burze:) lubię patrzeć na deszcz i błyskawice
OdpowiedzUsuńJa zawsze się bałam burz.
Usuńkażdy jest inny i lubi co innego:)
UsuńI to pod wieloma względami.
Usuńdlatego to jest fajne że nie jesteśmy tacy sami:)
UsuńI bardzo dobrze, bo by było nudnie.
Usuńcmok:*
Usuń:)
Usuńco tam w weekend robisz będziesz?:)
UsuńDzisiaj pracuję, a jutro - kto to wie:p A Ty jakie masz plany?
Usuńja poza domem u chłopa byłam:)
UsuńAha;)
UsuńTo bardzo dobrze, że odpoczęłaś to też jest bardzo dobrze ;)
OdpowiedzUsuńNo i super, że udało Ci się odpocząć :)
OdpowiedzUsuńOLX nie polecam. Strasznie niepoważni ludzie tam są O.o
No bardzo się z tego cieszę :)
UsuńNo cóż, muszę spróbować. Poza tym to narzeczony będzie się z tymi ludźmi użerać ;p
Życzę dobrego trafu, żebyście na jakiegoś dekla nie trafili ;P Mi takie cuda wymyślali, że masakra. Kupiłam sobie pieska, ale niestety Amelka się tego psa wyjątkowo bała (w ogóle nie brałam takiego strachu pod uwagę, bo obcuje z psami od urodzenia). Także musiałam psa jak najszybciej odsprzedać. Z jedną babką się umówiłam, specjalnie zmieniłam plany, żeby się z nią spotkać, a ta mi chwilę przed spotkaniem pisze, że jej słup na samochód spadł i czy nie da się taniej, bo będzie miała wydatki. Uwierzyłabym w to, gdyby była wtedy jakaś wichura, czy coś, ale nie było wtedy nawet najmniejszego wiaterku. Później umówiłam się z inną babeczką. Mieli przyjechać, ale nie było ich i nie było. Początkowo myślałam, że pewno stoją gdzieś w korku, bo to akurat były godziny szczytu. No, ale w końcu zadzwoniłam i babsko mi kręci, że mąż jeszcze z pracy nie wrócił i takie tam. Mówię, że mogą przyjechać później i nie będzie problemu, to coś jej znowu nie pasowało. Takie kręcenie ciągłe. W końcu wyciągnęłam od niej, że dla niej to jednak za drogo. Ja nie wiem, po co to tak kręcić? Jesteśmy dorośli i powinniśmy stawiać sprawy jasno, a nie się tak czaić. Ostatecznie trafiłam na kobietę, która od razu poprosiła o zmniejszenie ceny chociaż o 50 zł, bo nie ma prawka i musi kogoś poprosić o przyjazd, a też tej osobie wypada jakiś grosz w podzięce dać, a jak nawet nie w podzięce, to chociaż za benzynę oddać. To lubię. Bez wahania się zgodziłam. Szczególnie, że babka mieszka naprawdę daleko ode mnie i jej posłaniec miał naprawdę kawał Polski do przejechania.
UsuńNo nieźle... Gdzieś czytałam, że na OLX są jakieś oszołomy... No ale cóż, trzeba próbować jakoś sprzdać ten samochód.
UsuńNarzeczony mówił, że jeden potencjalny kupiec był jakiś nie halo, ale kolejny już bardziej konkretny. No ale nie liczę że szybko sprzedamy ten samochód, chociaż mam nadzieję, że uda się to zrobić w ciągu pół roku.
Powodzenia życzę :) Może spróbuj też na grupach na Fejsie?
UsuńPrzyda się.
UsuńA o tym nie pomyślałam.
Masz rację. A nóż widelec się sprzeda. No i powiem jeszcze narzeczonemu żeby wspomniał o sprzedaży na grupie fanów Lanosa :p
UsuńNo ;P
Usuń:)
UsuńJak tam Ci weekend mija? :)
UsuńMinął za szybko ;p
UsuńJa burz się bardzo boję... już od dziecka ta mam :(
OdpowiedzUsuńJa tak samo.
UsuńSuper, że odpoczęłaś. Ja burz się mega boję :D
OdpowiedzUsuńTo pod tym względem jesteśmy podobne.
UsuńNiestety ostatnio często są upały, a potem burze. Mam nadzieję, że jutro będzie ładnie, bo mam sesję zdjęciową na bloga :) http://natalie-forever.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNiemal całymi dniami pogrzmiewa:/
UsuńMój tata też tak sprzedawał samochód długo, ale w końcu się udało. Wystawiliśmy na Allegro i od razu prawie kupujący się znalazł :)
OdpowiedzUsuńOby tego słońca było jak najwięcej. Niech pogoda będzie ładna.
Pozdrawiam!
Muszę zobaczyć ile kosztuje wystawienie samochodu na allegro.
UsuńTeż mam masę problemów z samochodem, bo kolejne rzeczy się w nim psują, nie mogę go sprzedać, a oc za niego, które kończy się w sierpniu jest holendernie wysokie. Niestety, samochód u nas w Polsce to taki luksus, który śmieszy.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę wakacji, ja na swoje wciąż czekam :)
U mnie OC nie jest najgorsze, tylko po co mam płacić za samochód, który tylko stoi...
UsuńLuksus i to mowa o starych samochodach... Gdzie tam do chociaż chęci kupna czegoś nowszego...
Ja już marzę o urlopie ;p Ale w sierpniu jedziemy z narzeczonym na 3 dni na termy, więc znowu coś odpocznę:)
Też uważam, że obowiązek płacenia OC w trybie ciągłym to parodia. Nieraz samochód stoi pół roku albo dłużej, a OC i tak trzeba za niego zapłacić. Cyrk.
UsuńTak, dokładnie, o to mi chodziło. Kupując nowy samochód na raty płaci się tyle samo co dokładając do starego ;)
Oooo jak Ci dobrze :P
No bez sensu to jest a teraz jeszcze mają być większe kary za niepłacenie tego oc.
UsuńOj dobrze, dobrze :) Już się doczekać nie mogę:)
No coś Ty? :O wymyślają już nie wiadomo co :/
UsuńNo tak gdzieś słyszałam. Masakra jakaś.
UsuńSamochód to jedna z rzeczy które najbardziej spędzają mi sen z powiek i powodują wrzody na żołądku.
UsuńWcale się nie dziwię.
UsuńFajnie,że wyjazd udany, że wypoczęłaś i miło spędziłaś czas z narzeczonym:)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Również się z tego cieszę :)
UsuńA my właśnie kupujemy samochód, więc nic w przyrodzie nie ginie :) i też kiedyś byłam bardziej szalona, teraz stagnacja mnie dopadła :)
OdpowiedzUsuńNo nic nie ginie, ale to nie oznacza, że nie trzeba się nakombinować;p
UsuńA to nakombinować się trzeba zawsze :D
UsuńNo właśnie.
UsuńKurde mi też przydałby sie taki wypad nad jeziorko, oj może w nastepnym roku jak synek będzie wiekszy.Fajnie, że wypoczelas😀
OdpowiedzUsuńPolecam taki wypad:)
UsuńUwielbiam czas po burzy :) Fajnie, że odpoczęłaś i wszystko zaczęło się układać :)Mam nadzieję, że uda ci się szybko sprzedać samochód.
OdpowiedzUsuńZobaczymy czy zaczęło się układać.
UsuńRównież mam taką nadzieję.
Również lubię czasem powspominać początki związku i też późniejsze chwile :) A przez 11 lat jest co wspominać :)
OdpowiedzUsuńU mnie moze nie 11 ale 7 to tez kawał czasu:)
UsuńFajnie, że byłaś na krótkim urlopie i wypoczęłaś sobie, a autko na pewno się sprzeda nie martw się. Ściskam
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny krótki urlop:)
UsuńMartwię się, bo już za dużo dołożyłam do tego samochodu.
Cieszę się bardzo, że odpoczęłaś trochę. Trzymam kciuki za jak najszybszą sprzedaż samochodu!
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTeż nie lubię burz. Fajnie, że odpoczęłaś. Marzy mi się taki odpoczynek, ale w tym roku niewiele go... ;-(
OdpowiedzUsuńPowodzenia ze sprzedażą samochodu!
Ja przynajmniej raz w miesiącu staram się znaleźć czas na taki lepszy wypoczynek.
UsuńŻyczę przejścia wszystkich spraw na właściwe, pozytywne tory! Moja znajoma szuka samochodu - może trafi na Twoje ogłoszenie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :) http://w365dnidookolazycia.blogspot.com/
Może ;)
UsuńJa lubię burze, bo wtedy są wyłączone komputery, telewizory itp i moi bliscy muszę od nich odejść:P
OdpowiedzUsuńZa młodego wszystko było inaczej..;) Nie ma co się oglądać w tył, trzeba patrzeć w przyszłośc, ale wspominać mozna! :D
Obserwuję:)
Zapraszam na naszego bloga
Chciałam zaobserwować, ale nie mam pojęcia, gdzie u Ciebie jest ta opcja;)
UsuńJa również nie mam pojęcia ;p
UsuńOdpoczynek jest niezbędny i niejednokrotnie nie spodziewamy się, jak bardzo jest w stanie nas wspomóc :)
OdpowiedzUsuńO tak :)
UsuńCoś ty, kaganiec ich nie poskromi:), dalej będą drapać ;) Mój pies jest odporny :) Super, że wypoczęłaś. Daj ogłoszenie na bloga xD Może jakaś czytelniczka kupi 😉
OdpowiedzUsuńAle nie będę się martwić, że ugryzie weterynarza ;p
UsuńChyba każdy pies się boje weterynarza ba każdy zwierz :) super ze odpoczelas z ukochanym. Ahh te wspomnienia czasem warto się zatrzymać i sobie przypomnieć
OdpowiedzUsuńW zeszłym roku tak źle nie było... Może w przyszłym będzie lepiej.
UsuńFajnie, że chociaż troszkę odpoczęłaś, też lubię wspominać z narzeczonym nasze początki :D
OdpowiedzUsuńWspaniałe chwile :)
UsuńMiło słyszeć, że w końcu wypoczęłaś! Ach wszystko na początku związku jest takie inne i czasem tęskni się za tymi beztroskimi chwilami. Małe dzieci są rozczulające ;)
OdpowiedzUsuńOj to troszkę się działo u weterynarza! Ja byłam ze swoimi w sobotę i obyło się bez gryzienia i drapania. Były bardzo dzielne.
Mama zawsze służy pomocą, heh ;)
Też nie lubię takich sytuacji. Ktoś pyta się o milion rzeczy, mówi, że kupi, a na koniec i tak się rozmyśli. Jeszcze, żeby to była jednorazowa sytuacja, eh...
Też nie przepadam za burzą. Ale przez te trzy dni musze przyznać, że pogoda była ładna, w koncu :)
Od razu się człowiek lepiej czuje jak od wszystkiego odpocznie.
UsuńMasakra jakaś. W przyszłym roku pojadę chyba z każdą osobno.
Ja nie wiem jak tak udzie mogą postępować.
Cieszę się,że wypoczęłaś.Od tego są wakacje :)
OdpowiedzUsuńJa już niestety nie mam wakacji:/
UsuńBanana Banana :) haha
OdpowiedzUsuńBananaa:)
Usuń