Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X X

wtorek, 31 stycznia 2017

Styczeń - podsumowanie

Jest koniec miesiąca, który zleciał mi w ekspresowym tempie. Nie był to dla mnie jakiś super dobry miesiąc, ale i nie był najgorszy. Gdyby nie przyjazd siostry, ciągłe docinki jak ja się to nie interesuję jej ślubem i w ogóle jej życiem - byłoby ok. Ale staram się mieć to gdzieś i próbuję być szczęśliwa na swój sposób. Nie zawsze mi to wychodzi, ale się staram.

Swoje podsumowanie zacznę od "cząstkowej" spowiedzi z moich postanowień.

1. Zeszczupleć

Jestem na dobrej drodze. Ważę się co jakiś czas i ciężar mojego ciała delikatnie się zmniejsza. Póki co ograniczyłam się tylko w jedzeniu. Zdarzały mi się gorsze chwile, ale ogólnie jestem z siebie zadowolona. W prawdzie nie udało mi się zacząć ćwiczyć, bo styczeń był dla mnie dość pracowity, ale myślę, że luty będzie już trochę inny. Muszę jeszcze tylko zmierzyć sobie obwody i gdzieś je zapisać, bo to będzie najlepsza miara moich wysiłków.

2. Czytać książki

W tym miesiącu przeczytałam 4 książki:




















Obie książki pochodzą z jednej serii, jest to 4 i 5 tom. Cała seria nie jest powalająca, no ale jak zaczęłam ją czytać to chciałam skończyć i dowiedzieć się co będzie z główną bohaterką. Zdecydowanie taki średniak.


Początkowo nie byłam zachwycona tą książką, trochę mnie nudziła, ale jak już fabuła się rozwinęła to czytało mi się ją bardzo dobrze. Bardzo fajna historia, chociaż nie kończy się tak jakbym ja chciała.

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Jest krótka i lekko się ją czyta, ale nie jest jakaś super, nie odmieniła mojego życia.

3. Oglądać "nowe" filmy



 Wszystkie filmy przypadły mi do gustu. Może nie było to wielkie WOW, ale miło się je oglądało.

4. Korzystać z zapisanych przepisów

Niestety póki co zapisuję nowe przepisy do wypróbowania. Nie mam za bardzo kiedy ani gdzie (nienawidzę remontów!) wypróbować te wszystkie pyszności i jedyne co to cieszę swoje oczy ładnymi zdjęciami.

5. Oszczędzać

Wypłata była w piątek, więc póki co jest dobrze ;p

6. Podróżować

W styczniu razem z narzeczonym wybraliśmy się do Podzamcza, gdzie zobaczyliśmy Zamek Ogrodzieniec. Niestety nie było możliwości zwiedzić zamek od wewnątrz, ale i tak robi wrażenie. Mam zamiar wrócić tam w cieplejszym miesiącu:)
W Podzamczu jadłam również przepyszną zupę krem czosnkową - muszę kiedyś spróbować taką zrobić.

A poza tym:
- mój narzeczony skończył 27 lat
- zostałam poproszona o zostanie chrzestną:)
- poszalałam trochę na Aliexpress, ale póki co czekam na przesyłki
- kupiłam sobie nowy telefon

- z ciuchów kupiłam sobie 2 spódniczki i spodnie
- odbyłam kurs potrzebny do pracy
- z kosmetyków zainwestowałam w:






I to chyba tyle "dobrego" w tym miesiącu. Do przeczytania ;)

64 komentarze:

  1. Jesteś lepsza ode mnie ja przeczytałam tylko dwie książki z czego jestem niezadowolona! :< Masz jakieś ambitne plany na luty czy raczej wszystko na spontanie? :D

    nie można zamykać się na nowe znajomości, ale też trzeba bardzo uważać, teraz są jakieś dziwne czasy i jest straszna manipulacja :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w sumie na mój wolny czas czytam bardzo mało, ale może z czasem wyrobię sobie nawyk czytania częściej.
      W lutym chciałabym zacząć coś ćwiczyć, a reszta zdecydowanie na spontanie.

      No niestety masz rację. Teraz już nie tak łatwo znaleźć przyjaciela.

      Usuń
  2. 4 książki w miesiącu! jak ja bym chciała być taka zmobilizowana :( przeczytałam 2 i pół - obecnie czytam "pasję życia" o życiu i twórczości Van Gogha. Ciężka książka, mocno psychologiczno-emocjonalna temu trudno mi przez nią przebrnąć, ale chciałabym kiedyś dobić do Twego wyniku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam w wolnych chwilach, często podczas gotowania i w pracy na nocach 😉

      Usuń
  3. O, to mamy facetów w tym samym wieku :) A wy kiedy planujecie ślub? Przed czy po siostrze? :)
    Mi styczeń się akurat dłużył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego to nikt nie wie:p Mamy ciężka sytuację rodzinną więc prawdopodobnie nie będziemy organizować typowego ślubu i wesela.

      Usuń
    2. Cicha ceremonia też jest fajna :) powiem Ci, że teraz to bym chyba taką wolała :)

      Usuń
    3. Ja to bym najchętniej chciała tylko ja i mój narzeczony, bez rodziny.

      Usuń
  4. Bardzo fajne zestawienie miesiąca. Mi się niestety udało przeczytać tylko dwie książki, ale i tak jestem zadowolona z tego wyniku. Oglądałam Wild Target i Jak to robią single i obydwa filmy wspominam bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😀 2 książki to i tak całkiem niezły wynik 😉

      Usuń
  5. Wiesz mi się bardzo ta trylogia Larsona podobała, ale czytałam juz dawno i nie pamiętam szczegółów, co do Sparksa to też lubię.
    Kurczę fajne są takie podsumowania, u kogoś mi się to bardzo podoba, ale moje życie chyba jest zbyt nudne i nie ma co podsumowywać za bardzo. Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako kryminał wg mnie była taka sobie. Zdecydowanie lepsza jest "Chemia smierci".
      A może spróbuj zrobić takie podsumowanie. Napisz o książkach, filmach, artykułach, przemyśleniach...

      Usuń
  6. Też mam zamiar oglądać nowe seriale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnam się wciągnąć w jakiś serial 😉

      Usuń
  7. Podoba mi się forma tego twojego podsumowania. Widzę że jak na razie dobrze Ci idzie realizowanie postanowień. Oglądałam jak to robią single i mam podobne wrażenia jak ty, fajny ale nie zachwycił mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieję, że z każdym miesiącem będzie jeszcze lepiej 😉

      Usuń
  8. Do ćwiczeń polecam Yogę Kochana, świetne rezultaty :) Lub też aplikację 30 dni na telefon :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja córka bardzo lubi książki Sparksa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a te książki to tchriller czy co?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj to ja juz je na wstępie kocham :D

      Usuń
    2. Ale czytałam lepsze.

      Usuń
    3. ja lubię każdy kryminał bez wyjątku:D

      Usuń
    4. Kryminałożerca z Ciebie;p

      Usuń
    5. żebyś wiedziała:) kryminały pochłaniam w jeden dzień:)

      Usuń
    6. Ja rzadko kiedy przeczytam książkę w jeden dzień.

      Usuń
  11. Oj nie przejmuj się siostrą ;) Masz swoje życie i to normalne, że nie możesz się aż tak interesować jej. Życzę powodzenia w dążeniu do idealnej sylwetki ;**** buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki jej tu nie ma to się nie przejmuję.
      Dziękuję:)

      Usuń
  12. Dziękuję! Tak zdjecie zrobiłam ja, i co najlepsze tego samego dnia, przy tym zachodzie słońca mój mężczyzna mi się oświadczył więc mam sentyment do tego zdjęcia :D

    ja przeczytałam: "Onkolodzy. Walka na śmierć i życie" i "kaznodzieja - Camilla Lackberg" :D dzisiaj myślę, że wezmę się garść i zacznę kolejne tomy od Camilli L. bo dosyć sporo ich jest :D A Ty masz już jakieś plany ksiażkowe na luty? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię:)

      Ciekawe pozycje?
      Ja wypożyczyłam sobie 2 książki Sparksa i 1 Kinga. A później się zobaczy;)

      Usuń
  13. ja też zapisuję przepisy i potem z nich nie korzystam.. muszę to zmienić :D
    sama w tym miesiącu przeczytałam 3 książki opatrzone nazwiskiem "Larsson", ale był to Stieg Larsson ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak. podobały mi się. trylogia Millenium oczywiście. :) intrygujące kryminały, momentami "mocne", ciekawe portrety psychologiczne bohaterów, akcja trzyma w napięciu. polecam.

      Usuń
    2. No to muszę sobie zapisać ten tytuł;)

      Usuń
  14. widzę że idziesz do przodu 3mam kciuki :****

    OdpowiedzUsuń
  15. Mydło czarne? Nic nie mowiłaś o byciu chrzestną, małpo?! :) Gratuluję i cieszy mnie Twój bilans zdecydowanie na pluuuus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mydło ma być jak peeling enzymatyczny. Zobaczymy...
      A widocznie wypadło mi z głowy:p

      Usuń
  16. widzisz, małe rzeczy, a cieszą! powodzenia w odchudzaniu i oszczędzaniu! u Ciebie waga powoli idzie w dół, a u mnie... powoli w górę. niedługo będę się toczyć! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą, cieszą 😀 Tylko czasami i tym zapominam.
      U mnie ten spadek wagi to baaaardzo powoli zachodzi - niestety.

      Usuń
  17. Stan wypłaty tuż po zazwyczaj jest w miarę ok ;D Parę dni później jest gorzej ;P Kupowałaś już wcześniej na Aliexpress, czy to Twój pierwszy raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż zrobię, że podsumowanie wypada tuż po wypłacie:p
      Ogólnie całkiem niedawno zaczęłam kupować na aliexpress.

      Usuń
    2. Taki traf ;P
      A ja się już od jakiegoś czasu zbieram, żeby tam coś zamówić, ale jakoś tak zebrać się nie mogę ;P

      Usuń
    3. To lepiej dla portfela;p Ja ciągle coś dorzucam do koszyka;p

      Usuń
  18. Więcej książek, więcej filmów to i moje małe postanowienie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zeszczupleć to też coś dla mnie :D
    Pozdrawiam cieplutko,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam żadnej z książek którą udało ci się odkryć w styczniu, ani nie widziałam żadnego z tych filmów :) Ale i tak jestem dumna, bo udało mi się przeczytać 5 książek w styczniu, więc całkiem nieźle jak na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tyle książek przeczytam w lutym:)

      Usuń
  21. Ja w styczniu bardzo dążyłam do realizacji swoich postanowień noworocznych. W lutym będę to kontynuować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc trzymam kciuki abyś była coraz bliżej celu:)

      Usuń
  22. A mi styczen sie tak bardzo dluzyl, ze masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwykle miesiące lecą jak nie wiem co...

      Usuń
  23. I pomyśleć, że styczeń tak szybko śmignął przez palce :) Do Sparksa nie umiem się jakoś przekonać. Larssona bym chętnie przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Sparks króluje, jeżeli chodzi o płaczliwość przy książce;p

      Usuń
  24. filmy animowane to moja największa słabość, jeżeli chodzi o kino :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię różne rodzaje filmów, wszystko zależy od nastroju. A dzisiaj oglądałam Bociany - świetna bajka:)

      Usuń
  25. Obfity miesiąc w nowe rzeczy :D Gratuluje spadku centymetrów, ja tez miałam tak mieć ale chyba nie wyszło :p

    Film "Jak To Robią Single" oglądałam , ale reszty niestety nie :)

    Wiesz co, zalezy jaki gatunek książek lubisz... W sumie to "Wakacje w Europie" Marilyn Brant jest taka lekka i ciekawa dla każdego :p
    "Zycie Pi" też jest ciekawe o ile ktoś ma dystans i lubi trochę fantastykę ;p
    Przeczytałam 3 części Harry Potter a więc nie wiem czy lubisz? jak tak to polecam, jak nie to cóż.. nic nie zrobię ;p
    "Niezgodna" - trochę nużące, ale dla fanów fantastyki będzie w sam raz :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cm jeszcze chyba nie spadły, ale mam nadzieję, że niedługo tak będzie:)

      "Życie Pi" czytałam i momentami mi się bardzo podobało, a momentami mnie nudziło. Przyznaję się bez bicia, ze Pottera nie czytałam w ogóle, ale filmy uwielbiam.

      Usuń
  26. Mierzenie swoich wymiarów jest zdecydowanie najlepsze ;) Bo jak zaczniesz ćwiczyć, to waga może stać w miejscu albo nawet delikatnie iść w górę, bo mięśnie ważą dużo więcej niż tłuszczyk ;) Dla Ciebie wszystko zaczęłam czytać, ale nie mogłam się "wkręcić", jak piszesz, że później się rozwija, to może do niej wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie gdzieś czytałam, że cm są najlepszym wyznacznikiem.
      Zdecydowanie później się pochłania książkę:)

      Usuń