Swoje podsumowanie zacznę od "cząstkowej" spowiedzi z moich postanowień.
1. Zeszczupleć
Jestem na dobrej drodze. Ważę się co jakiś czas i ciężar mojego ciała delikatnie się zmniejsza. Póki co ograniczyłam się tylko w jedzeniu. Zdarzały mi się gorsze chwile, ale ogólnie jestem z siebie zadowolona. W prawdzie nie udało mi się zacząć ćwiczyć, bo styczeń był dla mnie dość pracowity, ale myślę, że luty będzie już trochę inny. Muszę jeszcze tylko zmierzyć sobie obwody i gdzieś je zapisać, bo to będzie najlepsza miara moich wysiłków.
2. Czytać książki
W tym miesiącu przeczytałam 4 książki:
Obie książki pochodzą z jednej serii, jest to 4 i 5 tom. Cała seria nie jest powalająca, no ale jak zaczęłam ją czytać to chciałam skończyć i dowiedzieć się co będzie z główną bohaterką. Zdecydowanie taki średniak.
Początkowo nie byłam zachwycona tą książką, trochę mnie nudziła, ale jak już fabuła się rozwinęła to czytało mi się ją bardzo dobrze. Bardzo fajna historia, chociaż nie kończy się tak jakbym ja chciała.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Jest krótka i lekko się ją czyta, ale nie jest jakaś super, nie odmieniła mojego życia.
3. Oglądać "nowe" filmy

Wszystkie filmy przypadły mi do gustu. Może nie było to wielkie WOW, ale miło się je oglądało.
4. Korzystać z zapisanych przepisów
Niestety póki co zapisuję nowe przepisy do wypróbowania. Nie mam za bardzo kiedy ani gdzie (nienawidzę remontów!) wypróbować te wszystkie pyszności i jedyne co to cieszę swoje oczy ładnymi zdjęciami.
5. Oszczędzać
Wypłata była w piątek, więc póki co jest dobrze ;p
6. Podróżować
W styczniu razem z narzeczonym wybraliśmy się do Podzamcza, gdzie zobaczyliśmy Zamek Ogrodzieniec. Niestety nie było możliwości zwiedzić zamek od wewnątrz, ale i tak robi wrażenie. Mam zamiar wrócić tam w cieplejszym miesiącu:)
W Podzamczu jadłam również przepyszną zupę krem czosnkową - muszę kiedyś spróbować taką zrobić.
A poza tym:
- mój narzeczony skończył 27 lat
- zostałam poproszona o zostanie chrzestną:)
- poszalałam trochę na Aliexpress, ale póki co czekam na przesyłki
- kupiłam sobie nowy telefon
- z ciuchów kupiłam sobie 2 spódniczki i spodnie
- odbyłam kurs potrzebny do pracy- z kosmetyków zainwestowałam w:


I to chyba tyle "dobrego" w tym miesiącu. Do przeczytania ;)










Jesteś lepsza ode mnie ja przeczytałam tylko dwie książki z czego jestem niezadowolona! :< Masz jakieś ambitne plany na luty czy raczej wszystko na spontanie? :D
OdpowiedzUsuńnie można zamykać się na nowe znajomości, ale też trzeba bardzo uważać, teraz są jakieś dziwne czasy i jest straszna manipulacja :/
Ja to w sumie na mój wolny czas czytam bardzo mało, ale może z czasem wyrobię sobie nawyk czytania częściej.
UsuńW lutym chciałabym zacząć coś ćwiczyć, a reszta zdecydowanie na spontanie.
No niestety masz rację. Teraz już nie tak łatwo znaleźć przyjaciela.
4 książki w miesiącu! jak ja bym chciała być taka zmobilizowana :( przeczytałam 2 i pół - obecnie czytam "pasję życia" o życiu i twórczości Van Gogha. Ciężka książka, mocno psychologiczno-emocjonalna temu trudno mi przez nią przebrnąć, ale chciałabym kiedyś dobić do Twego wyniku :D
OdpowiedzUsuńJa czytam w wolnych chwilach, często podczas gotowania i w pracy na nocach 😉
UsuńO, to mamy facetów w tym samym wieku :) A wy kiedy planujecie ślub? Przed czy po siostrze? :)
OdpowiedzUsuńMi styczeń się akurat dłużył :)
Tego to nikt nie wie:p Mamy ciężka sytuację rodzinną więc prawdopodobnie nie będziemy organizować typowego ślubu i wesela.
UsuńCicha ceremonia też jest fajna :) powiem Ci, że teraz to bym chyba taką wolała :)
UsuńJa to bym najchętniej chciała tylko ja i mój narzeczony, bez rodziny.
UsuńBardzo fajne zestawienie miesiąca. Mi się niestety udało przeczytać tylko dwie książki, ale i tak jestem zadowolona z tego wyniku. Oglądałam Wild Target i Jak to robią single i obydwa filmy wspominam bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuń😀 2 książki to i tak całkiem niezły wynik 😉
UsuńWiesz mi się bardzo ta trylogia Larsona podobała, ale czytałam juz dawno i nie pamiętam szczegółów, co do Sparksa to też lubię.
OdpowiedzUsuńKurczę fajne są takie podsumowania, u kogoś mi się to bardzo podoba, ale moje życie chyba jest zbyt nudne i nie ma co podsumowywać za bardzo. Pozdrawiam cieplutko!!
Jako kryminał wg mnie była taka sobie. Zdecydowanie lepsza jest "Chemia smierci".
UsuńA może spróbuj zrobić takie podsumowanie. Napisz o książkach, filmach, artykułach, przemyśleniach...
Też mam zamiar oglądać nowe seriale :)
OdpowiedzUsuńMoże powinnam się wciągnąć w jakiś serial 😉
UsuńPodoba mi się forma tego twojego podsumowania. Widzę że jak na razie dobrze Ci idzie realizowanie postanowień. Oglądałam jak to robią single i mam podobne wrażenia jak ty, fajny ale nie zachwycił mnie.
OdpowiedzUsuńNo mam nadzieję, że z każdym miesiącem będzie jeszcze lepiej 😉
UsuńDo ćwiczeń polecam Yogę Kochana, świetne rezultaty :) Lub też aplikację 30 dni na telefon :) Buziaki
OdpowiedzUsuńChętnie zobaczę sobie oba polecenia:)
UsuńMoja córka bardzo lubi książki Sparksa :)
OdpowiedzUsuńJa również lubię jego książki:)
Usuńa te książki to tchriller czy co?:D
OdpowiedzUsuńKryminały.
Usuńojoj to ja juz je na wstępie kocham :D
UsuńAle czytałam lepsze.
Usuńja lubię każdy kryminał bez wyjątku:D
UsuńKryminałożerca z Ciebie;p
Usuńżebyś wiedziała:) kryminały pochłaniam w jeden dzień:)
UsuńJa rzadko kiedy przeczytam książkę w jeden dzień.
UsuńOj nie przejmuj się siostrą ;) Masz swoje życie i to normalne, że nie możesz się aż tak interesować jej. Życzę powodzenia w dążeniu do idealnej sylwetki ;**** buziaki
OdpowiedzUsuńPóki jej tu nie ma to się nie przejmuję.
UsuńDziękuję:)
Dziękuję! Tak zdjecie zrobiłam ja, i co najlepsze tego samego dnia, przy tym zachodzie słońca mój mężczyzna mi się oświadczył więc mam sentyment do tego zdjęcia :D
OdpowiedzUsuńja przeczytałam: "Onkolodzy. Walka na śmierć i życie" i "kaznodzieja - Camilla Lackberg" :D dzisiaj myślę, że wezmę się garść i zacznę kolejne tomy od Camilli L. bo dosyć sporo ich jest :D A Ty masz już jakieś plany ksiażkowe na luty? ;>
Wcale się nie dziwię:)
UsuńCiekawe pozycje?
Ja wypożyczyłam sobie 2 książki Sparksa i 1 Kinga. A później się zobaczy;)
ja też zapisuję przepisy i potem z nich nie korzystam.. muszę to zmienić :D
OdpowiedzUsuńsama w tym miesiącu przeczytałam 3 książki opatrzone nazwiskiem "Larsson", ale był to Stieg Larsson ;)
Ciekawe książki?
Usuńtak. podobały mi się. trylogia Millenium oczywiście. :) intrygujące kryminały, momentami "mocne", ciekawe portrety psychologiczne bohaterów, akcja trzyma w napięciu. polecam.
UsuńNo to muszę sobie zapisać ten tytuł;)
Usuńwidzę że idziesz do przodu 3mam kciuki :****
OdpowiedzUsuńStaram się 😀
UsuńMydło czarne? Nic nie mowiłaś o byciu chrzestną, małpo?! :) Gratuluję i cieszy mnie Twój bilans zdecydowanie na pluuuus!
OdpowiedzUsuńNo to mydło ma być jak peeling enzymatyczny. Zobaczymy...
UsuńA widocznie wypadło mi z głowy:p
widzisz, małe rzeczy, a cieszą! powodzenia w odchudzaniu i oszczędzaniu! u Ciebie waga powoli idzie w dół, a u mnie... powoli w górę. niedługo będę się toczyć! :O
OdpowiedzUsuńCieszą, cieszą 😀 Tylko czasami i tym zapominam.
UsuńU mnie ten spadek wagi to baaaardzo powoli zachodzi - niestety.
Stan wypłaty tuż po zazwyczaj jest w miarę ok ;D Parę dni później jest gorzej ;P Kupowałaś już wcześniej na Aliexpress, czy to Twój pierwszy raz?
OdpowiedzUsuńCóż zrobię, że podsumowanie wypada tuż po wypłacie:p
UsuńOgólnie całkiem niedawno zaczęłam kupować na aliexpress.
Taki traf ;P
UsuńA ja się już od jakiegoś czasu zbieram, żeby tam coś zamówić, ale jakoś tak zebrać się nie mogę ;P
To lepiej dla portfela;p Ja ciągle coś dorzucam do koszyka;p
UsuńWięcej książek, więcej filmów to i moje małe postanowienie.
OdpowiedzUsuńNo to oby nam się to udało:)
UsuńZeszczupleć to też coś dla mnie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko,
galantyka.blogspot.com
:)
UsuńNie czytałam żadnej z książek którą udało ci się odkryć w styczniu, ani nie widziałam żadnego z tych filmów :) Ale i tak jestem dumna, bo udało mi się przeczytać 5 książek w styczniu, więc całkiem nieźle jak na mnie :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że tyle książek przeczytam w lutym:)
UsuńJa w styczniu bardzo dążyłam do realizacji swoich postanowień noworocznych. W lutym będę to kontynuować :)
OdpowiedzUsuńA więc trzymam kciuki abyś była coraz bliżej celu:)
UsuńA mi styczen sie tak bardzo dluzyl, ze masakra...
OdpowiedzUsuńMnie zwykle miesiące lecą jak nie wiem co...
UsuńI pomyśleć, że styczeń tak szybko śmignął przez palce :) Do Sparksa nie umiem się jakoś przekonać. Larssona bym chętnie przeczytała :)
OdpowiedzUsuńDla mnie Sparks króluje, jeżeli chodzi o płaczliwość przy książce;p
Usuńfilmy animowane to moja największa słabość, jeżeli chodzi o kino :D
OdpowiedzUsuńJa lubię różne rodzaje filmów, wszystko zależy od nastroju. A dzisiaj oglądałam Bociany - świetna bajka:)
UsuńObfity miesiąc w nowe rzeczy :D Gratuluje spadku centymetrów, ja tez miałam tak mieć ale chyba nie wyszło :p
OdpowiedzUsuńFilm "Jak To Robią Single" oglądałam , ale reszty niestety nie :)
Wiesz co, zalezy jaki gatunek książek lubisz... W sumie to "Wakacje w Europie" Marilyn Brant jest taka lekka i ciekawa dla każdego :p
"Zycie Pi" też jest ciekawe o ile ktoś ma dystans i lubi trochę fantastykę ;p
Przeczytałam 3 części Harry Potter a więc nie wiem czy lubisz? jak tak to polecam, jak nie to cóż.. nic nie zrobię ;p
"Niezgodna" - trochę nużące, ale dla fanów fantastyki będzie w sam raz :p
Cm jeszcze chyba nie spadły, ale mam nadzieję, że niedługo tak będzie:)
Usuń"Życie Pi" czytałam i momentami mi się bardzo podobało, a momentami mnie nudziło. Przyznaję się bez bicia, ze Pottera nie czytałam w ogóle, ale filmy uwielbiam.
Mierzenie swoich wymiarów jest zdecydowanie najlepsze ;) Bo jak zaczniesz ćwiczyć, to waga może stać w miejscu albo nawet delikatnie iść w górę, bo mięśnie ważą dużo więcej niż tłuszczyk ;) Dla Ciebie wszystko zaczęłam czytać, ale nie mogłam się "wkręcić", jak piszesz, że później się rozwija, to może do niej wrócę ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie gdzieś czytałam, że cm są najlepszym wyznacznikiem.
UsuńZdecydowanie później się pochłania książkę:)