Jest styczeń, początek nowego roku, więc jest to idealny czas by powziąć jakieś postanowienia noworoczne (choć bardzo nie lubię tej nazwy). Muszę się przyznać, że nie licząc zeszłego roku to nigdy takich postanowień nie robiłam. Jakoś nie widziała w tym sensu, nie czułam się na siłach by cokolwiek przedsięwziąć, może też nie miałam jaki konkretnych wymagań wobec siebie i swojego życia. Teraz się to zmieniło. Skończyłam studia, zaczęłam pracę, zaręczyłam się - no może nie dokładnie w tej kolejności, ale wszystkie te wydarzenia były dla mnie ważne. Moje życie nabrało tempa, zaczęło się w nim coś dziać i chyba to wszystko wpłynęło na chęć doskonalenia się na różnych płaszczyznach. Zeszły rok był dla mnie udany pod względem osiągnięcia swoich postanowień - może nie zrealizowałam ich wszystkich, ale mimo to byłam zadowolona z siebie, bo osiągnęłam cele, bo byłam wytrwała, bo się rozwijałam, bo lepiej poznałam siebie... I chciałabym w tym roku ponownie poczuć się spełniona w ten sposób. I mam nadzieję, że mi się to uda...
Ciągle myślę nad tym co chciałabym sobie obiecać, z czym zmierzyć... Nie mam jeszcze gotowej listy i myślę, że będę ją uzupełniać systematycznie. Póki co z pewnością chcę:
1. Zeszczupleć
Wiem, wiem, to jest chyba najbardziej popularna obietnica noworoczna, która zwykle pozostaje w strefie marzeń. I u mnie tak było w zeszłym roku, ale teraz będzie inaczej. Wiem to, ponieważ nie czekam do poniedziałku by zacząć działać, ale już robię coś w tym kierunku. Ograniczyłam się w jedzeniu. Jem zdecydowanie mniejsze porcje, staram się jeść w miarę co 3-4 godziny, odpuszczam sobie słodkie (ale nie eliminuję do zera, bo wiem że to może się później na mnie odbić - wolę sobie zjeść malutki kawałek, żeby zaspokoić swoją "chcicę" i się nie torturować). Dużo piję, trochę zapijam głód i powiem, że nawet to skutkuje. Mam zamiar również wziąć się za jakąś aktywność fizyczną. Z tym może być większy problem, ale wiem że jakoś dam radę.
2. Czytać książki
Zeszły rok był dla mnie przełomem w tej kategorii, ponieważ przez baaaardzo długi czas prawie w ogóle nie czytałam książek. Teraz się to zmieniło i chciałabym czytać jeszcze więcej. Mój cel na ten rok to 60 książek.
3. Oglądać "nowe" filmy
Mam w swoim zwyczaju wracać ciągle do jednych i tych samych filmów. Włączam sobie filmy podczas gotowania, mycia naczyń czy nawet pisania (tak jak teraz) i żeby móc się skupić na tych czynnościach puszczam sobie te znane mi "obrazy". Wieczorami gdy nie mam pomysłu również włączam sobie stare i sprawdzone kino. Chcę to zmienić.
4. Korzystać z zapisanych przepisów
O tak, moje zakładki zawierają ogromną ilość przepisów, które zwykle nie wyglądają na światło dzienne... Bardzo lubię gotować i piec i lubię poznawać nowe smaki i ciekawe połączenia. Chciałabym w tym roku wypróbować przynajmniej 12 nowych przepisów - jeden na każdy miesiąc.
5. Oszczędzać
Ogólnie nie mam jakiś dużych problemów z oszczędzaniem. W zeszłym roku udało mi się nazbierać z mojej skromnej wypłaty ok. 4-5 tys. W tym roku chciałabym z każdej pensji odłożyć przynajmniej 800 zł (a jakbym odłożyła 1000 to byłabym wniebowzięta).
6. Podróżować
Lubię podróże, lubię zwiedzać nowe miejsca i mam nadzieję, że ten rok będzie całkiem obfity w różne wycieczki.
Póki co to tyle moich noworocznych zachcianek. Zastanawiam się, czy nie robić co jakiś czas jakiś częściowych podsumowań, które mi później ułatwią podsumowanie roku 2017, ale to wszystko wyjdzie w praniu...
A Wy robicie postanowienia noworoczne?
3trzymam kciuki za postanowienia
OdpowiedzUsuńja też zaczęłam oszczędzać. zwłaszcza że mam przed sobą bezrobocie od lutego;/
OdpowiedzUsuńDlaczegóż to?
Usuńbo placówkę naszą zamykają...
UsuńOj, to bardzo mi przykro:(
Usuńcóż nie ta to inna:) od pół roku o tym wiemy...
UsuńA jak idzie poszukiwanie nowej pracy?
Usuńna razie czekam na odzew:D
UsuńNo to trzymam kciuki:)
UsuńNigdy nie robię sobie noworocznych postanowień, bo wychodzę z założenia, że zawsze powinno się dbać o swój rozwój :) Życzę powodzenia w realizacji wyznaczonych celów! :)
OdpowiedzUsuńMnie chyba te postanowienia bardziej mobilizują do rozwoju.
UsuńKażdy ma inne sposoby na mobilizację do działania :)
UsuńTu masz absolutną rację:)
UsuńNie ukrywam, że obydwa postanowienia figurują również na mojej liście! Trzymam za Ciebie kciuki!
OdpowiedzUsuńA które konkretnie?
UsuńCzytanie książek i zeszczuplenie :) To chyba częste postanowienia :D
UsuńChyba najczęstsze :)
UsuńA ja chcę przestać musieć oszczędzać :D
OdpowiedzUsuńHehe;p Też fajnie;)
UsuńPierwsze na mojej liście się nie znajdzie, bo należę do tych szczęściarzy, którzy nie muszą specjalnie dbać o linię. Oczywiście nie mogę codziennie obżerać się czipsami, ale bez zbyt rygorystycznej diety utrzymuję niską wagę. Ale za to lubię się zdrowo odżywiać ;) Niekoniecznie niskokalorycznie, ale zdrowo ;) Czytać więcej książek to i moje postanowienie ;) Filmów ostatnio oglądam dużo, więc nie musiałam sobie takiego celu stawiać :D Oszczędna jestem z natury :D Z tego też powodu, w tym roku, podróże u mnie odpadają, bo mam sporo wydatków i bardzo mało dochodów :D
OdpowiedzUsuńPytałaś u mnie na blogu ile kosztuje żel aloesowy. Żeby mieć pewność, że odpowiedź do Ciebie dotrze, piszę i tutaj ;) Ceny wahają się od 13 do 20 złotych ;)
Obserwuję ;)
Ja niestety mam ogromną tendencje do tycia. I przez ostatnie lata sobie trochę pofolgowałam i teraz chcę to zmienić. Chcę nie tylko zeszczupleć, ale jeść mniej i zdrowiej.
UsuńJa też jestem oszczędna, ale mimo wszystko potrafię wydawać kasę na jakieś głupoty i pierdoły. Chciałabym mieć odłożone coś na czarną godzinę, zwłaszcza że mam zamiar się przeprowadzić w tym albo w przyszłym roku.
Już zamówiłam sobie żel przez allegro:) Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi:)
Widzę że masz dosyć "klasyczne" postanowienia . Ja w tym roku chce zrobić tyłek, nauczyć się szpagatu i przynajmniej w małym stopniu zacząć mówić po angielsku.
OdpowiedzUsuńMoże i klasyczne, ale dla mnie ważne.
UsuńNo to powodzenia:)
Dziękuję i nawzajem .
UsuńPowodzenia w realizacji wszystkich postanowień :)
OdpowiedzUsuńU mnie 2017 jest rokiem hiszpańskiego , chciałabym wyrobić mięśnie brzucha i nie tylko schudnąć ale i utrzymywać stała wagę i podróżować, male jak i wielkie podróże :)
:)
UsuńTak, utrzymanie stałej wagi też jest ważne.
Trzymam kciuki, żeby nasze postanowienia się wypełniły;)
Bardzo lubię wracać do dobrze znanych mi filmów, ale i od nowości nie stronię. Po prostu, ogólnie rzecz biorąc, oglądam to, na co w danej chwili mam ochotę. Wychodzę czasem do kina na nowości.
OdpowiedzUsuńIstnieją książki, do których wracam. Są nawet takie, do których wracam cyklicznie.
Nowości nie omijam, ja nowości pochłaniam.
Podsumowania i postanowienia są dobre, jeżeli faktycznie są skuteczne. Wielu osobom motywacja mija po kilku tygodniach.
Ja nauczyłam się wprowadzać zmiany jeśli wyczuję, że czas na to nastał, jeśli coś zwyczajnie nie trybi - należy to zmienić. I nie ważne jaki mamy dzień miesiąca czy tygodnia. Robię to teraz. I TO działa.
Ja bym chciała w wolne wieczory skupić się na nowych dla mnie filmach.
UsuńU mnie sprawdziły się w zeszłym roku, więc i w tym mi się to uda:)
Oczywiście masz rację, nie ma co czekać na nowy rok, żeby wprowadzić zmiany w swoim życiu.
Ja za główny cel postawiłam sobie przede wszystkim przeczytanie całkiem sporej ilości książek :) życzę powodzenia i wytrwałości
OdpowiedzUsuńI wzajemnie:)
UsuńHmmm ja też niedawno o tych dwóch punktach myślałam..powodzenia!
OdpowiedzUsuńMoim najważniejszym postanowieniem to oszczędzanie :) póki co średnio wychodzi, bo co jakiś czas wyskakują nowe wydatki, ale dam radę. Co do książek, też miałam lekki zastój. Póki co w tym roku mam dopiero dwie książki na koncie, ale przez nawał pracy nie miałam do tego głowy. Może teraz troszkę sytuacja się uspokoi i będę miała głowę do tego :) życzę Ci powodzenia we wszystkich postanowieniach, najważniejsze to robić to, co Cię uszczęśliwi :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńOszczędzanie to proce długotrwały, więc efekty widać dopiero po pewnym czasie. Nie da się od razu zaoszczędzić miliona;)
UsuńRobię postanowienia noworoczne. Są to zazwyczaj drobne cele, które systematycznie staram się realizować :)
OdpowiedzUsuńA więc powodzenia w ich osiągnięciu:)
UsuńMoje "postanowienia" były już na blogu. :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w realizacji. W sumie mogłabym się podpisać pod każdym punktem Twojego planu, może tylko z wyjątkiem oszczędzania, bo najpierw muszę pracę znaleźć.
Zobaczę sobie na Twoje postanowienia:)
UsuńNo bez pracy ciężko coś zaoszczędzić...
Trzymam za Ciebie kciuki :) Na pewno się uda ! Najważniejsze, aby wprowadzić się w rytm i mieć odpowiedni harmonogram :) Buziaki
OdpowiedzUsuń:)
Usuńkiedyś wierzyłam w moc postanowień, ale nigdy nie udało mi się żadnego dotrzymać więc postanowiłam się więcej nie rozczarowywać i ich sobie po prostu nie stawiać, o! :) a za Ciebie trzymam kciuki! :)
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś podobne podejście, ale w zeszłym roku wzięłam się za to, żeby te postanowienia się spełniły i się udało;) Trzeba dużo chęci i wytrwałości.
UsuńJa nie robię postanowień. potem się nie spełniają i ja za bardzo się wkurzam. Wolę, żyć pełnią życia robić, to co trzeba, starać się być sobą niż uspakajać gryzące sumienie.
OdpowiedzUsuńAle Tobie, życzę powodzenia!!!
Dziękuję:)
UsuńMałe postanowienia jakieś mam :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania box prosto z Japonii :)
Życzę aby wszystkie postanowienia zostały spełnione, co oczywiście zalezt tylko od Ciebie :-) jeśli będziesz bardzo chciała i ruszysz w przód będzie dobrze...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Jestem świadoma, że spełnienie postanowień zależy tylko i wyłącznie ode mnie;)
Usuńdałabym wiele, żeby zagrzać sobie miejsce w końcu w tym blogowym zakątku <3
OdpowiedzUsuńWiesz, że zależy to tylko od Ciebie;)
UsuńJa wyczytałam, że im mniej postanowień na nowy rok tym lepiej, więc postanowiłam sobie trzy rzeczy, chociaż mam jeszcze coś w planach :)
OdpowiedzUsuńA co sobie postanowiłaś?
UsuńCo roku miałam postanowienie, że chcę schudnąć ale od 2 lat dałam sobie spokój. Bo wiem, że jak się zaprę to mi się uda :)
OdpowiedzUsuńJa się właśnie zaparłam;p
Usuńhmmm, ja też powinnam korzystać z zapisanych przepisów, tak samo, jak powinnam zabrać się za zapisane tytuły książek ;)
OdpowiedzUsuńja zamierzam dużo czytać no i szykuje mi się ogromna podróż, spełnienie marzeń :D
powodzenia ze wszystkim!
A jakie to marzenie?
UsuńOj u mnie też ostre oszczędzanie sie zapowiada.
OdpowiedzUsuńNo to oszczędzamy;)
UsuńBardzo przystępne postanowienia i cele.
OdpowiedzUsuńJa niczego nie planuję by nie zapeszyć.
Kiedyś też tak miałam, ale teraz polubiłam takie postanowienia;p
Usuńpolecam comiesięczne podsumowania i rozliczanie się z własnych postanowień. pisząc kilka dni temu list do znajomej opisywałam swój styczeń z kalendarzem w ręku: okazało się, że moje nudne życie obfitowało w miłe i dziwne wydarzenia. co za odkrycie poprawiające humor :D a przy okazji na bieżąco (tak jakby) łatwiej rozliczyć się z postanowieniami. no i jest większa nadzieja, że się o nich najzwyczajniej w świecie nie zapomni :)
OdpowiedzUsuń