Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X X

czwartek, 30 listopada 2017

Listopad - podsumowanie

No to mamy koniec 11 miesiąca tego roku. Jeszcze tylko grudzień i będzie 2018. Mam nadzieję, że będzie dla mnie przełomowy rok pod pewnymi względami, ale to nie jest temat na dzisiejszą notkę.
Listopad - miesiąc dość smutny, szary, a mimo to chyba nie był najgorszy. 

1. Ogólnie pogoda w listopadzie była typowa jak na ten miesiąc, ale zdarzyło się kilka ładnych i słonecznych dni. No i końcówka miesiąca - śnieg.

2. W pracy dostałam podwyżkę - całe 55 zł brutto. Normalnie szał... 

3. W ten weekend razem z narzeczonym mieliśmy zostać rodzicami chrzestnymi. Sprawy się pokomplikowały i tylko ja będę matką chrzestną. 

4. W końcu udało nam się sprzedać samochód. Więcej do niego dołożyłam niż to było warte, ale najważniejsze, że problem mamy z głowy. 

5. Listopad to był miesiąc herbat - solo, z miodem, cytryną i imbirem, z pomarańczą i goździkami, z sokiem malinowym - pyszności :)

6. Obawiałam się, że moje suczki dadzą mi popalić nocami, ale się okazało że większość nocy przesypiam spokojnie, bez żadnych pobudek :)

7. W końcu skusiłam się na obejrzenie Belfra - no i się wciągnęłam :) Jestem już na bieżąco z wszystkimi odcinkami :)


8. Obejrzałam 6 filmów.







9. To był dobry miesiąc pod względem książek :)

 Te książki są pierwszymi tego autora, które wciągnęły mnie maksymalnie. Jestem ciekawa kolejnych przygód Chyłki :)


Wybierając tę książkę liczyłam na coś innego. Momentami była dość interesująca, ale momentami opisy były bardzo nudne. Książka napisana przez człowieka, który o mało co nie zginął na Evereście. 


Historia dziewczyny, która ze stresem i złymi emocjami radzi sobie poprzez nacinanie sobie skóry. Gdy wszystko wychodzi na jaw dziewczynie pozostaje leczenie w psychiatryku lub terapia na farmie u pewnej siostry zakonnej. Książka ciekawa, ukazuje jak poprzez modlitwę i ciężką pracę można uzyskać spokój ducha. 


Ta pozycja Mroza była najgorszą jaką czytałam. Niby historia ciekawa, ale momentami naciągana i przekombinowana. Trochę się z nią męczyłam.


To była dobra książka. Detektyw Erika Foster prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci dziewczyny pochodzącej z bogatej rodziny. Kto i dlaczego ją zabiła??? No finał jest zaskakujący.


Książka składa się z opisu wydarzeń teraźniejszych i przeszłych. Co się stało, że główna bohaterka Molly, ukrywa swoją przeszłość przed swoim mężem. Dlaczego porzuciła rodzinę i odcięła się od całej swojej przeszłości? Żeby się dowiedzieć trzeba przeczytać;)


Tutaj miałam trochę problemów z oceną tej książki, bo ogólnie była ciekawa, ale jakoś tak ciężko mi się ją czytało. Kolejny kryminał, kolejne śledztwo, kolejne morderstwo, które z pozoru jest łatwo sprawą, a tak naprawdę jest tylko wierzchołkiem góry lodowej i grubszej sprawy.

10. Udało mi się trochę zaoszczędzić kasy w tym miesiącu. I mam nadzieję, że ta tendencja się u mnie zachowa :)

11. W pracy jest dziwnie. Czasami atmosfera jest tak jakoś napięta, że ciężko tam wytrzymać. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe.

I to chyba tyle. Jak widać całkiem sporo plusów można tutaj zauważyć. Oby tak dalej :)



63 komentarze:

  1. Ja kaurat nie czytałam,ale oglądałam film Everest i zrobił na mnie wielkie wrażenie :) Płakałam :D A Konwój też mi się film podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie obejrzeć ten film.
      Książka opowiada nie tylko o samym wejściu na Everest, ale również o tym jak bohater zaczął zdobywać różne szczyty i o tym co było po tym wypadku.

      Usuń
  2. uff, i po listopadzie ;)
    Ten miesiąc to właśnie czas herbat i seriali ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu koniec listopada...
    Podwyżka szału nie robi, ale jak tak dawaliby co tydzień taką to za kilka miesięcy będzie już sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie ma co marzyć o tak częstej podwyżce... kolejna porcja ma podobno być w maju - ciekawe...

      Usuń
  4. A pierwszego grudnia mamy słońce to już coś. Dobrze że jednak trochę plusów udało CI się znaleźć. Jestem wielką fanka książek Diane Chamberlain uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie słońca nie było. Za to był mróz- niemal -7 stopni...
      Ja miałam pierwszy raz styczność z twórczością tej autorki.

      Usuń
  5. Ja też dostałam podwyżkę w pracy, jakieś 659 zł netto :) Co do herbat to u mnie też dużo było tych pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to potrafisz pocieszyć człowieka tą podwyżką...

      Usuń
    2. Sorki, miało być 59 zł netto. Też bym chciała dostać taką :D

      Usuń
  6. No podwyżka szalona, co Ty z takimi pieniędzmi zrobisz? :D Ale trzeba cieszyć się z małych rzeczy, lepsza taka niż żadna ;) U mnie też w listopadzie królowały herbaty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia- upiję się ze szczęścia 😁
      Herbata <3

      Usuń
  7. Finansowo idziemy krok w krok ;D Też udało mi się zaoszczędzić trochę grosza ;P
    Jak Ci się emotki podobały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piątka 😀
      Bajka ok - dla mnie bez wielkiego szału, po zwiastunach spodziewałam się czegoś lepszego, ale dla dzieci myślę jak najbardziej polecam 😀

      Usuń
    2. ;)
      Mnie zapowiedź jakoś specjalnie nie zachęciła ;D

      Usuń
    3. A mnie jakoś spodobały się teksty w zapowiedzi.

      Usuń
  8. Ooo! U mnie listopad to także miesiąc herbat i Mroza ;)
    Chętnie wypróbuję niebawem i tę książkę.
    Super! Wygląda kusząco.
    Pozdrawiam weekendowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu z innymi ta książka była taka sobie:/

      Usuń
  9. Listopad to u mnie też miesiąc, w którym schodzi mi najwięcej herbat. A Belfra nie oglądałam, ale od chłopaka słyszałam, że drugi sezon to porażka xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbaty rządzą :)
      Nie jest taki zły ;) Mnie się podoba:)

      Usuń
  10. całe 55 zł brutto no nie źle:)) sporo filmów zobaczyłaś nie to co ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło mi jakieś 39 zł netto ;p
      Jakoś tak wyszło ;p

      Usuń
    2. no jak by nie było jakiś tam plus, jednak no cóż... mogło by być lepiej:)

      Usuń
  11. Uwielbiam Belfera:)
    Klikniesz w linki w nowym poście bede wdzięczna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Listopad jeśli chodzi o pogodę nie był taki zły, teraz zaczną się prawdziwe chłody. Herbatki piję cały rok. :) Życzę Ci udanego grudnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chłód zimowy jakoś inaczej przyjmuję niż ten jesienny:) Zimą dla mnie może być nawet -20 stopni :D

      Usuń
  13. och, mój listopad to również wybitnie herbaciany miesiąc :) a książki z Chyłką bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętasz mnie? :)
    O "Evereście" jako filmie słyszałam, o książce nie. "Piękną i Bestię" mam na DVD, byłam w kinie, bardzo mi się ten film podobał, znakomity musical i świetne odwzorowanie bajki! "Wyspę piratów" oglądałam częściowo w TV, bardzo lubię Geenę Davis, muszę znaleźć sobie czas na obejrzenie całego :) Na "Emotkach" byłam w kinie, taka se animacja, widziałam lepsze. Wczoraj byłam na rewelacyjnym filmie, więcej o nim w moim najnowszym poście :)
    Dobrze spędziłaś listopad, jak widzę, ja chce już święta i nowe filmy :D
    Wiem, że trochę zaniedbałam komentowanie, ahh, muszę się ciut ogarnąć! Szkoła, nauka...
    Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku :* Jak i weekendu, zapraszam do mnie :)
    Emma ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że to będzie kolejny film o tej tematyce, ale naprawdę świetny film:)
      Też tak myślę o Emotkach, dla dzieci idealna bajka.

      Usuń
  15. U mnie w listopadzie dwa razy sypał śnieg, raz został na 3 minuty a drugim razem tylko sobie padał, ale ogólnie byłam bardzo zaskoczona bo tylko może 3 razy padał deszcz, a tak to mroźno i słonecznie :)

    Czytałam tą "Jak gdybyś tańczyła' i bardzo mi się podobała :)

    Ale zaszaleli z tą podwyżką, normalnie, mogli chociaż zaokrąglić do 100 lepiej by to wyglądało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, że sporo było u Ciebie słońca :)

      Ciekawa historia, taka inna.

      Pomarzyć można...

      Usuń
  16. dziękuję kochana :*
    też zaczęłam oglądać Belfra! uwielbiam go już! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciągnęłam 1 sezon na raz i po nocach nie spałam ;p

      Usuń
  17. U mnie też był to miesiąc herbat, fajnie, że udało się sprzedać samochód :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze , że pozbyłas się problemu. Może nie wielka podwyższa ale zawsze coś może na wiosnę będzie druga. Sporo ciekawych książek tylko czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ma być, ale to jest śmiech na sali...
      :)

      Usuń
    2. Może małymi kroczkami dojdą do większej kwoty. Państwo moglo by zmniejszyć podatki dla pracodawców a pracodawca ta kwote moglby przeznaczyc na podwyżki.

      Usuń
  19. ojjjjj wiem co to dokładanie do auta.....my też już sprzedaliśmy auto i mam nadzieje że to bedzie bezproblemowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Samochód sprzedany, podwyżka w pracy :) Nie jest źle :)
    No i sporo książek przeczytałaś :))

    Cieszę się że post się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest źle, nawet było całkiem dobrze :)
      No sama byłam w szoku, że tyle przeczytałam :)

      Usuń
  21. Cieszę się bardzo, że listopad nie był u Ciebie taki zły! Ja mój też oceniam w miarę pozytywnie :) Piękną i Bestię też oglądałam niedawno, całkiem fajnie go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluje! Ja przez cały listopad... emmm spałem i chodziłem do szkoły chyba.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem pod wrażeniem ilości przeczytanych książek.
    Co do tego roku - nieparzyste lata zawsze są dla mnie wyjątkowo szczęśliwe, więc i ten taki był :) A następnemu nie dam tego zepsuć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No wiesz grosz do grosza a bedzie kokosza :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale jak to - odmówili Twojemu narzeczonemu bycia chrzestnym? :|
    Listopad był zły i brzydki. Zobaczymy jak to będzie w grudniu.

    OdpowiedzUsuń
  26. masz jakiś sprawdzony przepis na pierniczki kochana?:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zaliczam listopad do całkiem udanych miesięcy, przynajmniej jeszcze śnieg nie spadł a straszono nas że będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Te podwyżki w pracach to normalnie obłęd, od nich aż konto w szwach pęka...

    OdpowiedzUsuń
  29. Już po Twoich podsumowaniach miesiąca można śmiało stwierdzić, że Twoje roczne postanowienia chyba w większości zrealizowałaś, czyż nie? :) A to akurat dobra wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze,że dostałaś podwyżkę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Za te zaoszczędzone pieniądze trzeba kupić prezenty - u mnie tak był :D były pieniądze i nagle ich nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Wracaj do nas i opowiadaj, co słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Faktycznie z książkami poszalałaś :D Mnóstwo pozycji, aż ciężko mi uwierzyć, że wszystkie przeczytałaś w ledwie 30 dni :) Mi ostatnio przez wiele miesiecy nie udało się zmęczyć ani jednej książki ;) Listopad zawsze jest szary i bury i generalnie spędza się go czekając na grudzień, więc fajnie, że postawiłaś znaleźć również jego pozytywne strony :)

    OdpowiedzUsuń
  34. 1. Jak na listopad to muszę przyznać, że w niektóre dni było bardzo ciepło, że w bluzie chodziłam, co jest szokiem o tej porze roku :D
    2. Zawsze jakaś podwyżka :D
    3. Przynajmniej Tobie został ten zaszczyt przyznany. Chyba, że nie chciałaś to już co innego :D
    4. O mój tata tak samo... Ale w końcu kupił nowy, a przede wszystkim sprawny i jest o wiele lepiej :)
    5. Oj herbatki :3
    6. To całe szczęście! Nikt nie lubi być budzony w nocy, zwłaszcza przez dziwne dźwięki :D
    7. A obiło mi się o uszy, lecz nie oglądałam.
    8. Ooo emotki, też je oglądałam parę miesięcy temu. Jak się podobały? :)
    9. Widzę, że mocne tytuły miałaś w tym miesiącu.
    10. Oszczędzanie to sztuka. Super, że się udało :)
    11. Oby tylko chwilowe :)

    Gdzie Ty zniknęłaś kobieto??

    Pozdrawiam i szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kasacja od Mroza właśnie czytam i bardzo mnie wciągnęłam. Co do filmów to mam parę również za sobą :)

    OdpowiedzUsuń