Już po wszystkim. Udało mi się zamienić z jedną koleżanką. Teraz wiem na kim tak naprawdę mogę w pracy liczyć...
Co do pogrzebu i późniejszej stypy - było dziwnie i dla mnie niekomfortowo. W moich okolicach cała otoczka związana z takimi okolicznościami wygląda inaczej, bardziej podniośle, spokojniej, no ogólnie bardziej się to wszystko przeżywa. A tutaj do dnia pogrzebu ludzie wariowali, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, ale raczej w kierunku zrobić coś, bo co ludzie powiedzą...
Cieszę sie, że to wszystko już za mną...
Hmm.. no wiesz, co miejscowość to raczej inny obyczaj. U mnie też inaczej to wygląda, ale cóż.. nie nam to oceniać.
OdpowiedzUsuńnienawidzę pogrzebow ...
OdpowiedzUsuńpogrzeb zawsze jest przykrym wydarzeniem :( współczuję ;*
OdpowiedzUsuńDobrze,że udało Ci się zamienić...kurde ludzie powinni być nieco bardziej empatyczni w takich sytuacjach.
OdpowiedzUsuńsuper że mogłaś choć na jedną osobę liczyć, a jeszcze lepiej że to wszystko już za Tobą, oby teraz nastały dla Ciebie same dobre dni:*
OdpowiedzUsuńI takich ludzi się ceni. Troszkę nie rozumiem tego całego zamieszania związanego z pogrzebami i tym "a co ludzie powiedzą"...
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że już po wszystkim...
OdpowiedzUsuńfuneral is always an unpleasant event. I feel sorry
OdpowiedzUsuńdobrze że udało się zamienić i nie musiałaś urlopou brać
OdpowiedzUsuńDobrze,że zmiana doszła do skutku.Nie lubię pogrzebów .. :3
OdpowiedzUsuńTeraz ludzie zamiast skupiać się na tym, co jest naprawdę ważne, to zawracają sobie głowę zdaniem innych. Smutne to.
OdpowiedzUsuńRóżnie ludzie obchodzą takie sprawy, zamiast skoncentrować się na tym co najważniejsze, zajmują się otoczką. Cieszę się, że koleżanka się z Tobą zamieniła <3
OdpowiedzUsuńMój blog - KLIK
Współczuje tych zatok,nic przyjemnego. Szkoda, że ta jesień okazała się taka nie miła dla Ciebie.
OdpowiedzUsuńNiestety ta pogoda taka nijaka ostatnio
Dobrze, że znalazła się osoba, na którą możesz liczyć. :)
OdpowiedzUsuńNajlepiej mieć takie wyrażenie już za sobą.
OdpowiedzUsuńdobrze, ze taka osoba się znalazła i dobrze ze masz juz to za sobą... :*
OdpowiedzUsuńhttp://czynnikipierwsze.com/
Bardzo niefajne podejście typu "co ludzie powiedzą".
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że to zbyt podniosła chwila, aby zamiast zadumy tak do tego podchodzić.
Pozdrawiam serdecznie! Megly (megly.pl)
Może w ten sposób sobie radzili ze stratą? Wiesz, odcinając się od tego.
OdpowiedzUsuńW rodzinie mojej babci pogrzeby to prawie jak wesela, w sensie stypy, 6 godzin przy stole. Ciągle nowe posiłki, żarty, rozmowy, dla mnie to dziwne.
OdpowiedzUsuńDobrze, że udało się zamienić w pracy.
https://sweetcruel.wordpress.com/
No tak, bo "co ludzie powiedzą" jest najważniejsze...nawet na pogrzebie...ech..
OdpowiedzUsuńDobrze, że się znalazła taka osoba co się chciała zamienić.
OdpowiedzUsuńU mnie na szczęście odchodzi się już od takiego przejmowania się tym, co ludzie powiedzą.
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie byłam na pogrzebie ani na stypie, więc nie wiem jak to wygląda.
OdpowiedzUsuńNo to dobrze, że ktoś się z Tobą zamienił i nie musiałaś brać urlopu.