Zaczynamy :)
1. Spełniłam jedno ze swoich marzeń i zobaczyłam Dolinę Chochołowską pełną kwitnących krokusów :) Pogoda dopisała i nie było tłumów - wypad idealny.
3. Kwiecień był dla mnie miesiącem detoksu zakupowego - ani razu nie byłam na ciuchach w sh, a z kosmetyków kupiłam sobie tylko 4 rzeczy na promocji w Rossmanie + eyeliner z Biedronki - jak na mnie to bardzo niewiele. Coś czuję, że w maju nadrobię zaległości ;p
4. Kwiecień zaskoczył wszystkich pogodą - spore opady śniegu, chłód, niedobór słońca - za tym tęsknić nie będę.
5. Wypróbowałam 2 nowe przepisy. Jeden to totalny hit - fit szarlotka, która zniknęła w oka mgnieniu. Drugi przepis to owsianka zapiana, która sama w sobie nie zrobiła wielkiego wrażenie, ale udoskonalona w sos miodowo-jabłkowy wzbudziła mój zachwyt.
6. W tym miesiącu obejrzałam tylko 2 filmy.

"Sing" to naprawdę świetna bajka, na której można się uśmiać, ale i można wynieść z niej coś dobrego. No i można posłuchać fragmenty znanych piosenek.
"Underworld Wojny Krwi" - to bodajże 5 część horroru o wampirach i wilkołakach. Pierwsze części przypadły mi bardzo do gustu i oglądałam je z zapartym tchem. Ta część jest troszkę gorsza od pozostałych, ale nadal oglądałam ją chętnie. I zakończenie, które sugeruje powstanie kolejnej części - ciekawe ile będę musiała czekać...
7. Za to miesiąc ten obfitował w ilość przeczytanych książek :) Udało mi się pochłonąć 6 i 1/2 książki ;)
Początkowo książka nie była zbyt ciekawa, opowiadała historię pewnej dziewczyny, której życie było trochę pokręcone. Jednak po morderstwie tej bohaterki książka zaczęła mnie ciekawić, bo chciałam się dowiedzieć kto ją zabił.
Lekka i przyjemna książka. Ona -redaktor naczelny - prowadzi szalone życie, On - spokojny i po przejściach. Zakochują się w sobie, co komplikuje ich życie. Jak bardzo? trzeba przeczytać, żeby się dowiedzieć ;)
Tych książek nie trzeba przedstawiać ;) W domu mam już kolejne 2 części.
Historia nauczycielki angielskiego, która w tajemniczy sposób trafia do zupełnie innego świata, gdzie jest wybranką bogów. Momentami książka jest nudnawa, czasami miałam dość narracji głównej bohaterki, ale ogólnie książki mi się podobały. Widziałam kolejne 2 książki, które kontynuują historię głównej bohaterki. Z pewnością wypożyczę.
A to jest ta 1/2 przeczytanej książki. Ostatnia rozmowa z księdzem Kaczkowskim. Nie z wszystkim się zgadzam, ale podobało mi się to jak ten ksiądz wypowiadał się na niektóre tematy. Gdyby wszyscy księża tacy byli myślę, że wiele osób chętniej odnalazłoby drogę do kościoła i nie tylko....
8. Z Aliexpress przyszły mi kolejne pędzle do makijażu, z których jestem niezmiernie zadowolona., a przynajmniej z tych co zdążyłam użyć. I z niecierpliwością czekam na jeszcze jedną przesyłkę. Mam nadzieję, że to nie będzie nietrafiony zakup...
I w sumie to tyle. Poza tym pracowałam i wypoczywałam. Nic nadzwyczajnego ;)
9. No i jakże mogłam o tym zapomnieć. Wygrałam książkę pdf w konkursie Dr Witt organizowanym na blogu Karoliny:)
9. No i jakże mogłam o tym zapomnieć. Wygrałam książkę pdf w konkursie Dr Witt organizowanym na blogu Karoliny:)










wybranka bogów? hm ciekawe czy by mi się spodobała ta pozycja:)
OdpowiedzUsuńNie jest to jakiś szał, ale mnie dość wciągnęła.
Usuńhm może i ja się skuszę;)
UsuńJak coś daj znać czy Ci się podoba :)
Usuńtak zrobię;)
UsuńJa już wypożyczyłam kolejne części, ale poczekają na swoją kolej.
Usuńu mnie jak zaczęłam pracę też książki poszły w odstawkę
UsuńZnalazłaś pracę?
UsuńZ przepisami już tak jest - jednym smakują, a innym nie, każdy ma inne kubki smakowe ;) Kiedyś czytałam kilka książek Steel, ale teraz brakuje mi czasu na czytanie :)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka weekendowe :)
No tak, nie dogodzi sie każdemu.
UsuńSteel ma przyjemne i lekkie książki.
Detoks zakupowy to ja z kolei planuję, ale w maju :)
OdpowiedzUsuńA fit szarlotka bardzo mnie kusi, bo uwielbiam to ciasto, jednak w klasycznej wersji ma dużo cukru i raczej go unikam.
A księdza Kaczkowskiego lubię. Z chęcią przeczytałabym tę książkę.
Pozdrawiam! :)
Ciekawe czy detoks Ci wypali;)
UsuńPotrzebujesz tylko kaszy jaglanej, jabłek i cynamonu:) Reszta robi się niemal sama;)
postać księdza Kaczkowskiego kojarzę
OdpowiedzUsuńMyślę, że jest dość znany.
Usuńwidziałam wywiad z nim w kawalerce 20m2
UsuńPoszukam sobie w necie, chętnie bym obejrzała.
UsuńJa za to absolutnie nie mogę uznać, iż kwiecień był dla mnie miesiącem "detoksu zakupowego". Niestety, jednak zgubna była dla mnie promocja w Rossmannie oraz nowe kolekcje pojawiające się w sieciówkach - całe szczęście nie jest tak źle, nadrobiłam tym samym poprzednie miesiące :D
OdpowiedzUsuńJakiś bilans pozostał zachowany, aczkolwiek pora wziąć przykład z Ciebie ;))
Detoks zawsze się przydaje:) Ale z drugiej strony zaostrza apetyt na wiele rzeczy;)
UsuńDolina Chochołowska - piękne zdjęcie,cudne widoki ) chciałabym się ta wybrać :)
OdpowiedzUsuńPremia zawsze na plus! :) Wiesz, przez to, że miałas detoks zakupowy to właśnie możesz sobie pozwolić na więcej w tym miesiącu :D
Ooo zjadłabym szarlotkę!
Dzięki :) Fajnie, że Ty też jesteś zadowolona z ilości przeczytanych tytułów :)
Oby tak było,ale biorąc pod uwagę, żeto Sycylia to szanse są duże :D
Polecam, bo to piękne miejsce.
UsuńDetoks spodowany był raczej brakiem kasy niż chęcią zaoszczędzenia :p
Podziwiam za ilość przeczytanych książek. Ja niestety w tym miesiącu nie miałam okazji ani ochoty na czytanie.
OdpowiedzUsuńCo do tego pieknego miejsca, które odwiedziłaś - zazdroszczę <3
Jak na mój wolny czas to i tak za mało książek przeczytałam. Ale nie zawsze miałam ochotę na czytanie, więc doskonale Cię rozumiem.
UsuńUff, dobrze, że nie jestem sama :)
UsuńTakich nas jest z pewnością więcej;)
Usuń6 książek w jeden miesiąc? Jestem pod ogromnym wrażeniem :) Ja obecnie czytam jakoś jedną książkę miesięcznie i sama i po prostu nie mam więcej czasu, albo... sama nie wiem ;p Myślę, że majówka to dobry moment by nadrobić zaległości i poczytać ;p
OdpowiedzUsuńNo całkiem niezły wynik osiągnęłam, chociaż wiem że stać mnie na więcej ;)
UsuńPrzed chwilą przeczytałam, że pewna blogerka przeczytała 13 i nie mogę wyjść z podziwu :D
UsuńWynik marzenie:)
UsuńHaha, jak w kwietniu przybyło troche gotówki tak oby w maju jej nie zabrakło z powodu nadrabiania zakupowego szaleństwa :) A masz jakąś listę, którą chciałabyś "nadrobić" czy skupisz się po prostu na pełen spontan?
OdpowiedzUsuńNo szaleć za bardzo nie mogę chociaż bym chciała;p Ale i tak muszę sobie parę kosmetyków kupić, bo mi się pokończyły: hydrolaty na zapas, olej tamanu, olejek z drzewa herbacianego, maski Kallos ;) Więcej nie pamiętam ;p
UsuńCiekawe podsumowanie. Zaskoczyło mnie to, że pojawił się u Ciebie śnieg. U mnie po świętach również odrobinę się pogoda pogorszyła ale jednak cały czas było sporo na plusie :)
OdpowiedzUsuńByło go całkiem sporo. Utrzymywał się przez 2-3 dni.
UsuńW sumie cieszę się,że już po kwietniu. Nie lubiłam tej pogody jaką nas nawiedził :)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Mam nadzieję, że maj się poprawi.
UsuńCo do przeczytanych książek to ten miesiąc mnie rozłożył na łopatki. 10 i ciągle czuję głód Kinga.
OdpowiedzUsuńKsiądz Kaczkowski to mój guru.
Gdyby wszyscy zamiast blablania, wychowywali młodzież poprzez czyny, z pewnością doczekali byśmy się cudu pokoleniowego, chociaż i tak nie możemy narzekać 😁
Kwiecień plecień poprzeplata, trochę zimy, trochę lata...
Weszliśmy w maj, zawsze może być gorzej.
Pozdrawiam serdecznie i słonecznie
zolza73.blogspot.com
Wow! Gratuluję przeczytania tylu książek:)
UsuńZgadzam się. Szkoda że nie ma więcej takich księży.
Zobaczymy czy maj będzie lepszy.
Ale zazdroszczę wypadu do doliny pięknie tam <3 Premia zawsze mile widziana ;p
OdpowiedzUsuńPolecam się tam wybrać w przyszłym roku:)
UsuńNajważniejsze, że miesiąc upłynął dobrze, pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńNo nie było najgorzej ;)
UsuńUwielbiam twórczość P.C. Cast. Czytałam 16 książek "Dom Nocy" i była to cudowna seria. Szkoda, że już się skończyła:)
OdpowiedzUsuńOba filmy oglądałam:) Uwielbiam wampiry! A Sing to wspaniała komedia animowana ^^
Gratuluję premii ^^
Piękne krokusy!
Czyi dobrze trafiłam ;)
UsuńNo dla mnie to dużo lepszy film niż Zmierzch ;p
Mi by taki detoks lumpeksowy się przydał tyle nakupowałam ciuchów, że powoli w szafie mi się nie mieszczą :) Od jakiegoś czasu mam ochotę obejrzeć bajkę Sing :)Gratuluję z przyznanej premii :)
OdpowiedzUsuńJa już nie mam miejsca w szafie ;p Ale na nowe ciuchy zawsze znajdzie się parę cm ;p
UsuńPolecam - świetna bajka i dostępna już online :)
Jakie filmy obejrzałaś?
OdpowiedzUsuńTe wymienione ; p
UsuńDopiero teraz wzięłaś się za Harry'ego? :)
OdpowiedzUsuńNo wiem ;p Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale:p
UsuńGratuluję premii i spełnienia małego marzenia!
OdpowiedzUsuńSandicious
:)
UsuńSuper, ze udało Ci się spełnić marzenie :) Cudownie wyglada ta dolina.
OdpowiedzUsuńPodziwiam za ilość przeczytanych książek, mnie udało się przeczytać ledwie polowe tego co Ty :)
Na żywo jeszcze piękniej:)
UsuńAle spędzałaś aktywnie czas :)
Nie mogę się doczekać, aż sama zjawię się w Dolinie Chochołowskiej, jest tam tak pięknie :) Sporo książek przeczytałaś :) Mi udało się przeczytać tylko 2 z kawałkiem :)
OdpowiedzUsuńBardzo polecam :)
UsuńTo też niezły wynik :)
Ja też dopiero na stare lata wzięłam się za Harrego Pottera :D Na razie przeczytałam 2 części i zaczęłam 3, ale stwierdziłam, że chcę resztę przeczytać w oryginale ;)
OdpowiedzUsuńJa właśnie czytam 3 część. Oryginał jest chyba dla mnie za ambitny.
UsuńU mnie kwiecień też był lichutki w zakupkach. Tylko 2 eyelinery wrzuciłam do koszyka na Rossmanowskiej promocji ;)
OdpowiedzUsuńTo i tak więcej niż ja ;)
UsuńSuper wpis,świetne podsumowanie.Byłam na tej części Underwold w kinie :)
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że to było w kinie.
UsuńZa mną teraz chodzi HP ;P
OdpowiedzUsuńPolecam:) Szybko się go czyta.
UsuńNiestety pogoda nam nie dopisała, ale miejmy nadzieję, że maj będzie lepszy :)
OdpowiedzUsuńTeż byłam w tym roku zobaczyć krokusy i niestety było mnóstwo ludzi :(
Zapraszam https://natalie-forever.blogspot.com
Obawiam się, że maj ma być równie brzydki:/
UsuńZapewne byłaś w weekend i dlatego było tak tłumnie.
ciekawe podsumowanie ;) również mam w planach zobaczyć "Underworld"- lubię tę serię i mam nadzieję, że mocno mnie nie rozczaruje kolejna część :D
OdpowiedzUsuńPolecam, choć jak dla mnie jest słabsza niż poprzednie części.
UsuńPiękny ten Twój kwiecień :)
OdpowiedzUsuńCałkiem miły :)
UsuńNie dość ze mam detox z jedzeniem to przydał by mi się taki detox na zakupy ;)
OdpowiedzUsuńA mnie by się przydał detoks jedzeniowy :p
UsuńDoliny Chochołowskiej po cichu Ci zazdroszczę :) Kwiecień był u mnie udanym miesiącem, ale niestety trochę męczącym. Maj też się zapowiada bardzo intensywnie, mam nadzieję, że uda mi się połączyć wszystkie obowiązki. Detoks kosmetyczny jest u mnie bardzo wskazany!
OdpowiedzUsuńPolecam się tam wybrać- piękne miejsce:)
UsuńBędę trzymać kciuki, żeby udało Ci się wszystko pogodzić:)
Mnie maj również zleciałniepostrzeżenie, aż mi żal...
OdpowiedzUsuńSuper że czytasz, ja cały czas trzymam w rękach " Wzgórze Psów" Żulczyka. Niesamowity sposób narracji, postrzegania ludzi nie jako bogów, a raczej kruchych popaprańców i akcja z gangsterami..
Pozdrawiam serdecznie
http://goodmorning73.blogspot.com/
Czas zdecydowanie za szybko leci...
OdpowiedzUsuńhttp://ourprettiness.blogspot.com/