Jestem zmęczona. Ten miesiąc nie jest dla mnie dobry i obawiam się, że tak się będzie ciągnąć do końca. Chciałabym już sierpień. I chciałabym urlop - ale na to nie mam co liczyć. Dobrze, że chociaż mogę liczyć na parę dni wolnego. Jutro jadę do narzeczonego - tam z pewnością odpocznę pod względem psychicznym.
Nie wiem co się dzieje, ale moja skóra twarzy zaczęła wariować... Już było tak fajnie, niedoskonałości wyskakiwały tylko od czasu do czasu, głównie w te dni i nie miałam większych problemów. A teraz zapryszczyło mi całą brodę :/ Czyży to przez stres???
Jestem spłukana, do końca miesiąca mam jakieś 100 zł, a muszę jeszcze zapłacić ratę za ubezpieczanie samochodu i zaszczepić psy, a i pewnie jeszcze parę "inwestycji" by się znalazła... Bez pożyczki się nie obędzie...
Co do kleszcza - skonsultowałam to ze znajomym lekarza i dowiedziałam się, że rzeczywiście nie dostaje się antybiotyku profilaktycznie. Za 6-8 tygodni mam sobie zrobić badania (100 zł nie moje) i dopiero wtedy gdy wyniki będą pozytywne dostanę antybiotyk. Dowiedziałam się również, że najlepiej wysłać kleszcza do badania - koszt ok 120 zł. No cóż - to chyba tylko dla bogatych.
Jakieś pozytywy...? Byłam w kinie na 3 części Minionków. Opinie są różne, mnie się bardzo film podobał. Uśmiałam się jak nie wiem co i ścieżka dźwiękowa bardzo przypadła mi do gustu :) Ja polecam ten film/bajkę.
Trochę mało pozytywów, ale musi starczyć...
Z tymi kleszczami to masakra. Powinno od razu za darmo dać się zbadać kleszcza, a nie płacić 120 zł... Kogo na to stać? To niemałe pieniądze, a przecież chodzi o zdrowie... Niby NFZ ma o nas dbać, a jak się coś dzieje to nikt Ci nie pomoże. Miałam podobnie tydzień temu. Pilna sytuacja z uchem, potrzebny laryngolog, a nikt nie przyjmie na NFZ... Musiałam iść prywatnie, bo sprawa była naprawdę poważna...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. Megly (megly.pl)
No masakra, zwłaszcza jakby mnie dopadło kilka kleszczy na raz, albo jeden co kilka dni.... Pół wypłaty poszłoby na zbadanie kleszcza...
UsuńNo właśnie, nie małe pieniądze człowiek płaci na ubezpieczenie, a jak przyjdzie co do czego to nie można skorzystać z usług lekarza...
Ja byłam chora na boreliozę, ale przenoszoną (nie zauważyłam kiedy mnie kleszcz ugryzł i wyszło to dopiero po kilku latach). Jeśli martwisz się ceną badania to chyba szokiem będzie dla ciebie cena leczenia. Jeśli wyjdzie u Ciebie wynik pozytywny to i tak będzie się leczyła tylko przez ok 1,5 miesiąca. Ja leczyłam się przez pół roku i cala kuracja wyszła ok 5 tys.
Usuńjedynym plusem tej kuracji był fakt, że miałam rewelacyjną cerę (jednak antybiotyki robią swoje). Ale wewnątrz się czułam jak wrak człowieka, który codziennie musi iść do pracy!!!
A co do badania to miałam robiony test Western Blota w szpitalu.
Oby nie, ale w razie czego służę radą!
Niestety słyszałam o nieprzyjemnych skutkach leczenia "przenoszonej" boreliozy - od tych zdrowotnych po te finansowe.
UsuńDziękuję za informacje.
O naszej służbie zdrowia to ja nawet nie chcę się wypowiadać... Po co się niepotrzebnie stresować... Co do cery - to najprawdopodobniej stres. Widzę, że ostatnio ciągle coś się u Ciebie dzieje. Najwidoczniej odbija się i na wyglądzie. Mam nadzieję, że na urlopie odpoczniesz i wszystko wróci do normy.
OdpowiedzUsuńDo szału mnie doprowadza ta cera... I znowu nie wiadomo ile mi zajmie doprowadzenie jej do jako takiego stanu.
UsuńBardzo możliwe, ze Twoja skóra reaguje w ten sposób na stres, kochana życzę Ci dużo wypoczynku i regeneracji, buziaki!
OdpowiedzUsuńPrzyda się.
UsuńZdrowie kosztuje bardzo dużo... Wiem, no nie dość że muszę wydać w sumie jakieś 5000 na zęby (aparat i wyrywanie ósemek) to jeszcze mam problem z kolanami, gdzie wydać musze na nie, nie mało...
OdpowiedzUsuńO ile wygląd zębów nie jest najważniejszy to już ich stan - owszem... Nie wiem dokąd ten świat zmierza.
UsuńNowe minionki muszę koniecznie obejrzeć :D Oj tak kochana przez stres można się niestety nabawić wielu "nieprzyjaciół" na twarzy już to przerabiałam, wskazany relaks! :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że relaksu nie można przepisać na receptę... Byłoby to dużo prostsze...
UsuńKoszmary teraz z tymi kleszczami. A co do pryszczy to jakoś miesiąc temu po za przestaniu diety też miałam pizzę na twarzy, ale pomogło mi czarne mydło naturalne - kosztuje mało, krzywdy nie zrobi więc można zaryzykować :D
OdpowiedzUsuńStosuję czarne mydło afrykańskie, glinki, peeling enzymatyczny - pielęgnacja jest ok. Coś innego wpłynęło na pogorszenie mojej cery.
UsuńMuszę obejrzeć Minionki :)
OdpowiedzUsuńPolecam bardzo :)
UsuńJeśli chodzi o kleszcze to właśnie tydzień byłam w lesie nad jeziorem, niemal co chwila się oglądałam i niby nic, ale kto tam wie... ;) Za to na twarzy i dłoniach mam pokrzywkę słoneczną, więc znam Twój ból, może i Ty wystawiłaś się na słońce i źle zareagowałaś? ;)
OdpowiedzUsuńJa mieszkam na wsi i włóczę się po różnych krzakach, trawach - z psami i nigdy nie miałam problemu z kleszczami. A tu pech - złapałam na łóżku. Z pewnością którąś psina go tam przyniosła.
UsuńNie, to zdecydowanie nie jest reakcja na słońce.
Przykre, że u Ciebie ciągle pod górkę :( Dobrze, że chociaż byłaś w kinie i nieco się zrelaksowałaś :)
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że cały ten rok taki będzie... Ehhh:/
UsuńFaktycznie miesiąc u Ciebie nie najlepszy, ale wierzę, że będzie lepiej. :) 120zł za badania to naprawdę niemało. Ach, ta służba zdrowia...
OdpowiedzUsuńDodajmy do tego, że badanie kleszcza... Paranoja.
UsuńMam dokładnie to samo ostatnio jeśli chodzi o cerę. Było już wszystko w porządku, a tu niespodzianka po niespodziance.. ;/
OdpowiedzUsuńTragedia:/
Usuńa bierzesz tabletki hormonalne? może to od tego masz wysyp
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie. Chyba że moje hormony szaleją...
Usuńodpocznij. stres to najgorszy wróg
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie kochana :)
Trochę odpoczęłam :)
UsuńNa twarzy zawsze widać stres i zmęczenie, jeśli kondycja skóry jest zła, to i z psychiką coś nie tak. U mnie to tak działa.
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś kleszcza. Ale nic mi po nim ie było. Mówią, że jeśli po wyciągnięciu tworzy się otoczka to wtedy trzeba reagować, więc nie reagowałam, bo jej ni było. Życzę szczęścia w takim razie ze zdrowiem. A co do kasy... hm. tak już jest z polska służbą zdrowia, za darmo możemy iść spokojnie tylko do internisty, a i tak tracimy pół dnia. Ja prywatnie chodzę do kardiologa, okulisty, laryngologa... przy tym zawsze każda wizyta kosztuje stówkę i trwa może z 10 min, potem dają Ci kolejny termin i znów kasują tyle samo. Paranoja. Człowiek, który boi się o swoje zdrowi i ma z nim problem powinien być milionerem. To prawie jak w ówczesnej sparcie, eliminacja słabych i biednych gatunków.
Byłam na minionkach i mi się jakoś tak akurat nie podobały, choc naprawdę je lubię. Ale śmiałam się w kinie! Mój chłopak nauczył się całego tekstu piosenki, które minionki śpiewały na scenie! Komiczne to było. :D
Pozdrawiam ;*
No to u mnie z całą pewnością będzie bolerioza. Ślad po ugryzieniu jest nadal widoczny.
UsuńSzkoda gadać o NFZ...
Mnie się podobały:) hehe :p No chętnie bym usłyszała tę piosenkę w jego wykonaniu:)
Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie wróci do normy pomimo tych wszystkich trudnych spraw. Trzymaj się :)
OdpowiedzUsuńOby...
UsuńLove your post dear ^_^
OdpowiedzUsuńI'm following you, would you like to follow me back, I would be glad? ♥
www.limitededitionlady.blogspot.com
:)
UsuńNa pewno odpoczniesz u narzeczonego, miłego czasu Wam życzę :)
OdpowiedzUsuńJuż 18 lipca, więc szybko minie i będzie sierpień. Trzymaj się !
O widzisz, mnie też ostatnio zaczęło wysypywać na brodzie, ale myślę, że to od słońca i od zmiany pogody ja tak czasem mam, moja skóra jest dziwna.
Nobi trochę rozpoczęłam:)
UsuńU mnie to raczej nie od słońca.
współczuję takiego zbiegu niefortunnych zdarzeń ;** oby kolejne dni przyniosły Ci pocieszenie ;*
OdpowiedzUsuńOby mój "pech" się szybko skończył.
UsuńCieszyć się należy z każdego drobiazgu :)
OdpowiedzUsuńStaram się.
UsuńJeszcze nie oglądałam najnowszej części minionkow. Dla mnie lipiec tez nie był dobry :(
OdpowiedzUsuńPolecam na poprawę humoru :)
UsuńPożyczki to zło - może zrób "pożyczkę" u znajomego a nie w banku? :) Mi się lipiec bardzo podoba, chociaż ciężko jest wrócić do pracy po przerwie :)
OdpowiedzUsuńO takiej pożyczę właśnie myślałam.
UsuńKucze.. mało tych pozytywów ale miejmy nadzieję, że z dnia na dzień będzie tylko lepiej. Czasami jest dobrze zrobić sobie urlop i odetchnąć od tego wszystkiego. A co do kleszcza to współczuję.. bo różnie z nimi bywa, zwłaszcza że teraz dużo słyszy się o tych, które przenoszą choroby (nie chcę Cie tutaj straszyć) ale z moim psem miałam już kilka przygód, jeden był zakażony ale odpowiednie szczepienia dały radę.. a jak to jest w przypadku człowieka to nie mam pojęcia :x oby wszystko było dobrze!
OdpowiedzUsuńWiem że mało. Ale po mini urlopie jest już ich więcej:)
UsuńSłyszałam właśnie, że niektóre choroby odkleszczowe są dla psów śmiertelne:/
Szkoda, że wciąż malutko tych pozytywów.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że przynajmniej u narzeczonego choć na chwilę możesz odpocząć od tego wszystkiego i się nie zamartwiać.
Oj no chyba będzie konieczna pożyczka, nie ma co :/ Troszkę tych wydatków się nazbierało...
Z tym kleszczem to przesada. Tylko czekają aż ludziom stanie się nieszczęście... Zdziercy i tyle.
Oj z pryszczami też mam problemy. W piątek 18nastka koleżanki, a ja mam wielkiego pryszcza pomiędzy brwiami, dramat!
Minionki również baaardzo mi się podobały :)
Na szczęście mama mi pożyczyła kasę na ubezpieczenie.
UsuńNo ja nie wiem o co chodzi. Zwykle latem nie miałam żadnych problemów skórnych.
Negatywami przejmuj się mało (ale jednak wciąż troszkę, bo bagatelizować ich nie można), a wyolbrzymiaj pozytywy! Nawet jeżeli będzie ich malutko :)
OdpowiedzUsuńŁadnie to napisałaś. Muszę zapamiętać.
UsuńZ chęcią obejrzę kolejną część tej bajki :)
OdpowiedzUsuńPolecam:)
Usuńehhhh ten NFZ, koszmar... byłam jakiś czas temu na SORze 12 godzin spędziłam tam. Mogli by jedzenie czy picie dać, szkoda słów.
OdpowiedzUsuńSą lata chude ale i tłuste nadejdą i oby szybko :***
Oby szybko nadeszły.
UsuńWspółczuję Ci tak kiepskiego okresu :( Oby ten kiepski okres jak najszybciej Ci minął. Trzymaj się cieplutko
OdpowiedzUsuńOby, bo powoli mam już dość...
UsuńEch... kasa to się strasznie szybko rozchodzi...
OdpowiedzUsuńZdecydowanie za szybko...
Usuń